Jak po grudzie mroźny grudzień gdzie las cały usnął w białym
brnie w kopiastych śniegach, i puszystym futrze,
gdzie rok szronem osiwiały gdzie się dłużą mroźne noce,
kresu już dobiega, gdzie dni coraz krótsze.
(Jerzy Ficowski)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz